czwartek, 28 stycznia 2016

Rozdział V-Zwilkołaczenie

Rozdział V-Zwilkołaczenie

Rano, gdy wszyscy już wstali, Harry usłyszał z dołu dziwne odgłosy, jakby jakiś pies wył. Przecież Malfoyowie nie mają psa, a paw raczej nie wydaje takich odgłosów. Kiedy wszyscy byli zajęci graniem w Minecrafta, Harry zszedł po cichu do salonu i zobaczył tam Lubina oraz jakiegoś owłosionego kolesia, który też był prawdopodobnie wilkołakiem, jak Lupin.
-Hej, Lupin, i... Dzień dobry panu...-Powiedział Trochę zmieszany Harry.
-Auuuuuu!-Zawył Lupin, a jego kolega poszedł w jego ślady.
Nagle weszła Nymphadora Tonks, i powiedziała
-Cześć Harry. Pewnie zastanawiasz się, czemu Lupin wyje jak wilk, siedzi na podłodze i... Ma pchły...
-A kim jest ten dziwny pan obok? -Zapytał Harry
-Fenrir Greyback, wilkołak, kolega Remusa. Obaj dziwnie się zachowują, bo mają zwilkołaczenie.
-Co to takiego?
-Zwilkołaczenie, to choroba, która dopada wilkołaki co 15 lat. Trwa 5 dni, a w tym czasie dany wilkołak zachowuje się jak pies. Oni mają to w tym samym czasie.
-A co tu w ogóle robisz???
-Byłam z nimi na spacerze, urwali się ze smyczy i tu pobiegli... Muszę iść,  chyba ktoś tu nadchodzi.-Powiedziała Tonks , przyczepiła wilkołaki za obrożę na smycz i uciekła z nimi. Zaraz po tym weszła do salonu Luna, po czym powiedziała
-Czy był tu Profesor Lupin? Obiecałam mu kość i gryzak po moim plumpku.
-Wyszedł-Powiedział Harry, a Luna wybiegła przez drzwi w pogoń za Lupinem. Harry był nieco wstrząśnięty tą sytuacją, więc poszedł na górę do pokoju.
Opowiedział to wszystko Draconowi, ale okazało się, że on już wie. Harry któryś raz pomyślał sobie, że tylko on nie wie tylu żeczy, co inni.

1 komentarz:

  1. Przepraszam za błędy w pisowni np "luBina". Piszę na telefonie i jest trudniej :/

    OdpowiedzUsuń