Rozdział IV-Klub Popularnych
Ron wszedł za Draconem do pokoju. Kiedy był już w środku, Harry zerwał się z łóżka i krzyknął
-Ron!
-Harry!-Krzyknął Ron
-Ron! Oddawaj niewidkę!
-Nie cieszysz się, że tu jestem?
-Cieszę się, ale oddawaj moją pelerynę!
-Dobra, masz.-Powiedział Ron i oddał Harremu pelerynę niewidkę.
-Przyszłeś na pidżama party, Ron? Zadzwonię po Hermionę, Ginny, Lunę, Nevillea...
-Nie, Harry!-Krzyknął Draco, ale Harrego to nie powstrzymało i zadzwonił po przyjaciół, a za 5 minut wszyscy weszli przez okno (pokój Dracona był na 4 piętrze).
-Hej, Harry. Czemu imprezka jest u Malfoya-Zapytał Neville. Miał aparat na zębach, przez co pluł okropnie kiedy mówił.
-On jest u niego na całe wakacje!-Prychnął Ron.
-O, Narada!-Rozkazał Neville i wszyscy oprócz Dracona zebrali się w kółko i szeptali coś.
-Uzgodniliśmy, że możemy vi powiedzieć...
-O czym, o czym?-Wtrącił się Draco.
-...O naszym klubie, klubie popularnych.
-Macie klub popularnych?!?
-Tak, wszyscy w szkole o nim wiedzą. Są w nim tylko FAJNE osoby, ja jestem szefem, Harry jest zastępcą a niższe pozycje ustalone są według fajności. Czyli ja, Harry, Ron, Fred i George, Ginny, Luna, Hermiona... Są też Cedrik i Wiktor Krum, ale oni się nie liczą... nasi opiekunowie to Snape i Lupin, w poniedziałki, środy i piątki mamy kółka "szachowe".
-Czemu nic o tym nie wiedziałem!?!-Zapytał Draco, bardziej siebie niż Nevillea.
-Przejdźmy do sedna, możemy cię przyjąć, ale na razie masz naj niższą rangę.-Powiedział Neville poważnie. A Draco tak się zdziwił, że aż zrobił bardzo dziwną minę.
-Ee... fajnie, dzięki...
-Masz może śpiwory, Malfoy? Jest środek nocy, i boję się wracać tak późno do domu.-Zapytał Neville, nadal pluł okropnie.
-Tak-Powiedział Draco po czym wyszedł z pokoju.
Neville zaglądnął do jakiejś szafki, zaśmiał się głupio i wyjął z niej jakąś małą książeczkę.
-Co to jest?-Zapytała Ginny
-Chyba pamiętnik-Zaśmiał się Neville, i powoli otwierał pamiętnik Dracona. Machnął ręką do Rona, a ten stanął przy drzwiach i nasłuchiwał, czy Draco się zbliża.
-Może lepiej tego nie otwieraj.-Powiedział stanowczo Harry.
-Idzie!-Krzyknął Ron a Neville szybko zamknął książeczkę i włożył do szafki. Draco wszedł z pięcioma śpiworami. Neville nie domknął szafki, Draco spojrzał w jej stronę podejrzewającym spojrzeniem, Neville zgrzytał zębami. Draco podszedł do szafy i powiedział cicho do siebie "Kurcze, zapomniałem zamknąć."
I zamknął ją na klucz.
Po kilku godzinach gry w Minecrafta, wszyscy poszli spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz