Rozdział V-Zwilkołaczenie
Rano, gdy wszyscy już wstali, Harry usłyszał z dołu dziwne odgłosy, jakby jakiś pies wył. Przecież Malfoyowie nie mają psa, a paw raczej nie wydaje takich odgłosów. Kiedy wszyscy byli zajęci graniem w Minecrafta, Harry zszedł po cichu do salonu i zobaczył tam Lubina oraz jakiegoś owłosionego kolesia, który też był prawdopodobnie wilkołakiem, jak Lupin.
-Hej, Lupin, i... Dzień dobry panu...-Powiedział Trochę zmieszany Harry.
-Auuuuuu!-Zawył Lupin, a jego kolega poszedł w jego ślady.
Nagle weszła Nymphadora Tonks, i powiedziała
-Cześć Harry. Pewnie zastanawiasz się, czemu Lupin wyje jak wilk, siedzi na podłodze i... Ma pchły...
-A kim jest ten dziwny pan obok? -Zapytał Harry
-Fenrir Greyback, wilkołak, kolega Remusa. Obaj dziwnie się zachowują, bo mają zwilkołaczenie.
-Co to takiego?
-Zwilkołaczenie, to choroba, która dopada wilkołaki co 15 lat. Trwa 5 dni, a w tym czasie dany wilkołak zachowuje się jak pies. Oni mają to w tym samym czasie.
-A co tu w ogóle robisz???
-Byłam z nimi na spacerze, urwali się ze smyczy i tu pobiegli... Muszę iść, chyba ktoś tu nadchodzi.-Powiedziała Tonks , przyczepiła wilkołaki za obrożę na smycz i uciekła z nimi. Zaraz po tym weszła do salonu Luna, po czym powiedziała
-Czy był tu Profesor Lupin? Obiecałam mu kość i gryzak po moim plumpku.
-Wyszedł-Powiedział Harry, a Luna wybiegła przez drzwi w pogoń za Lupinem. Harry był nieco wstrząśnięty tą sytuacją, więc poszedł na górę do pokoju.
Opowiedział to wszystko Draconowi, ale okazało się, że on już wie. Harry któryś raz pomyślał sobie, że tylko on nie wie tylu żeczy, co inni.
Zapraszam do zabawnego świata Harrego :D Rozdziały dodaję co jakiś czas radzę przeczytać od pierwszego rozdziału, jeśli chcecie coś zrozumieć
czwartek, 28 stycznia 2016
środa, 20 stycznia 2016
Rozdział IV-Klub Popularnych
Rozdział IV-Klub Popularnych
Ron wszedł za Draconem do pokoju. Kiedy był już w środku, Harry zerwał się z łóżka i krzyknął
-Ron!
-Harry!-Krzyknął Ron
-Ron! Oddawaj niewidkę!
-Nie cieszysz się, że tu jestem?
-Cieszę się, ale oddawaj moją pelerynę!
-Dobra, masz.-Powiedział Ron i oddał Harremu pelerynę niewidkę.
-Przyszłeś na pidżama party, Ron? Zadzwonię po Hermionę, Ginny, Lunę, Nevillea...
-Nie, Harry!-Krzyknął Draco, ale Harrego to nie powstrzymało i zadzwonił po przyjaciół, a za 5 minut wszyscy weszli przez okno (pokój Dracona był na 4 piętrze).
-Hej, Harry. Czemu imprezka jest u Malfoya-Zapytał Neville. Miał aparat na zębach, przez co pluł okropnie kiedy mówił.
-On jest u niego na całe wakacje!-Prychnął Ron.
-O, Narada!-Rozkazał Neville i wszyscy oprócz Dracona zebrali się w kółko i szeptali coś.
-Uzgodniliśmy, że możemy vi powiedzieć...
-O czym, o czym?-Wtrącił się Draco.
-...O naszym klubie, klubie popularnych.
-Macie klub popularnych?!?
-Tak, wszyscy w szkole o nim wiedzą. Są w nim tylko FAJNE osoby, ja jestem szefem, Harry jest zastępcą a niższe pozycje ustalone są według fajności. Czyli ja, Harry, Ron, Fred i George, Ginny, Luna, Hermiona... Są też Cedrik i Wiktor Krum, ale oni się nie liczą... nasi opiekunowie to Snape i Lupin, w poniedziałki, środy i piątki mamy kółka "szachowe".
-Czemu nic o tym nie wiedziałem!?!-Zapytał Draco, bardziej siebie niż Nevillea.
-Przejdźmy do sedna, możemy cię przyjąć, ale na razie masz naj niższą rangę.-Powiedział Neville poważnie. A Draco tak się zdziwił, że aż zrobił bardzo dziwną minę.
-Ee... fajnie, dzięki...
-Masz może śpiwory, Malfoy? Jest środek nocy, i boję się wracać tak późno do domu.-Zapytał Neville, nadal pluł okropnie.
-Tak-Powiedział Draco po czym wyszedł z pokoju.
Neville zaglądnął do jakiejś szafki, zaśmiał się głupio i wyjął z niej jakąś małą książeczkę.
-Co to jest?-Zapytała Ginny
-Chyba pamiętnik-Zaśmiał się Neville, i powoli otwierał pamiętnik Dracona. Machnął ręką do Rona, a ten stanął przy drzwiach i nasłuchiwał, czy Draco się zbliża.
-Może lepiej tego nie otwieraj.-Powiedział stanowczo Harry.
-Idzie!-Krzyknął Ron a Neville szybko zamknął książeczkę i włożył do szafki. Draco wszedł z pięcioma śpiworami. Neville nie domknął szafki, Draco spojrzał w jej stronę podejrzewającym spojrzeniem, Neville zgrzytał zębami. Draco podszedł do szafy i powiedział cicho do siebie "Kurcze, zapomniałem zamknąć."
I zamknął ją na klucz.
Po kilku godzinach gry w Minecrafta, wszyscy poszli spać.
Ron wszedł za Draconem do pokoju. Kiedy był już w środku, Harry zerwał się z łóżka i krzyknął
-Ron!
-Harry!-Krzyknął Ron
-Ron! Oddawaj niewidkę!
-Nie cieszysz się, że tu jestem?
-Cieszę się, ale oddawaj moją pelerynę!
-Dobra, masz.-Powiedział Ron i oddał Harremu pelerynę niewidkę.
-Przyszłeś na pidżama party, Ron? Zadzwonię po Hermionę, Ginny, Lunę, Nevillea...
-Nie, Harry!-Krzyknął Draco, ale Harrego to nie powstrzymało i zadzwonił po przyjaciół, a za 5 minut wszyscy weszli przez okno (pokój Dracona był na 4 piętrze).
-Hej, Harry. Czemu imprezka jest u Malfoya-Zapytał Neville. Miał aparat na zębach, przez co pluł okropnie kiedy mówił.
-On jest u niego na całe wakacje!-Prychnął Ron.
-O, Narada!-Rozkazał Neville i wszyscy oprócz Dracona zebrali się w kółko i szeptali coś.
-Uzgodniliśmy, że możemy vi powiedzieć...
-O czym, o czym?-Wtrącił się Draco.
-...O naszym klubie, klubie popularnych.
-Macie klub popularnych?!?
-Tak, wszyscy w szkole o nim wiedzą. Są w nim tylko FAJNE osoby, ja jestem szefem, Harry jest zastępcą a niższe pozycje ustalone są według fajności. Czyli ja, Harry, Ron, Fred i George, Ginny, Luna, Hermiona... Są też Cedrik i Wiktor Krum, ale oni się nie liczą... nasi opiekunowie to Snape i Lupin, w poniedziałki, środy i piątki mamy kółka "szachowe".
-Czemu nic o tym nie wiedziałem!?!-Zapytał Draco, bardziej siebie niż Nevillea.
-Przejdźmy do sedna, możemy cię przyjąć, ale na razie masz naj niższą rangę.-Powiedział Neville poważnie. A Draco tak się zdziwił, że aż zrobił bardzo dziwną minę.
-Ee... fajnie, dzięki...
-Masz może śpiwory, Malfoy? Jest środek nocy, i boję się wracać tak późno do domu.-Zapytał Neville, nadal pluł okropnie.
-Tak-Powiedział Draco po czym wyszedł z pokoju.
Neville zaglądnął do jakiejś szafki, zaśmiał się głupio i wyjął z niej jakąś małą książeczkę.
-Co to jest?-Zapytała Ginny
-Chyba pamiętnik-Zaśmiał się Neville, i powoli otwierał pamiętnik Dracona. Machnął ręką do Rona, a ten stanął przy drzwiach i nasłuchiwał, czy Draco się zbliża.
-Może lepiej tego nie otwieraj.-Powiedział stanowczo Harry.
-Idzie!-Krzyknął Ron a Neville szybko zamknął książeczkę i włożył do szafki. Draco wszedł z pięcioma śpiworami. Neville nie domknął szafki, Draco spojrzał w jej stronę podejrzewającym spojrzeniem, Neville zgrzytał zębami. Draco podszedł do szafy i powiedział cicho do siebie "Kurcze, zapomniałem zamknąć."
I zamknął ją na klucz.
Po kilku godzinach gry w Minecrafta, wszyscy poszli spać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)