niedziela, 20 grudnia 2015

Rozdział III-Odwiedziny Rona

Rozdział III-Odwiedziny Rona

Kiedy Harry i Draco skończyli grać w Minecrafta, zorientowali się, że jest już godzina 23 więc poszli spać.
-Ty śpisz na górze, Potter.-Powiedział Draco do Harrego.
-Dobra-Odparł Harry. A Draco zaczął mówić
-Myślisz że ten Rudzielec tu przyjdzie?
-Ron? Nie wiem, a czemu miałby tu przychodzić?
-Eee... Już nic... Dobranoc!- Nagle z szafy odezwał się piskliwy głos Rona, tali cichy, że Harry go nie słyszał.
-Dla ciebie zła noc, Malfoy.-Draco przestraszony wyszedł cicho z pokoju i pojechał windą do salonu i opadł na kanapę.
-Gdzie moja peleryna niewidka!!!-Krzyknął z pokoju Dracona Harry. Nagle Draco zauważył, że wazon spadł ze stołu.
-Na Godryka!-Odezwał się głos Rona. Najwyraźniej to on zabrał Harremu pelerynę.
-Kto tam?!?-Krzyknął przestraszony Draco. Wiedział, że to Ron, ale wolał się upewnić.
-Ron! Znaczy... Eee... Twój...Koszmar!-Odpowiedział Ron.
-Wiem że to ty, Ron!-Powiedział Draco
-Ja nie jestem Roooooooon!
-Jesteś, Jesteś
-Skąd wieeesz?
-Tylko Ron mówi takim głupkowatym głosem!
-Eeee... Dobra, masz mnie! To ja, Ron...
-Ha! Ale po co tu jesteś?
-Obiecałem, że przyjdę.-Ron ściągnął pelerynę i usiadł na kanapie.-Więc, panicz Malfoy chce zabrać mi bro, tak?
-Eee... Bro?-Zdziwił się Draco
-No, przyjaciela! Harrego!
-Ahaa...
-Słuchaj, on jest MOIM kumplem, więc spadaj!
-Nie da rady, Potterowie przyjechali do mnie na całe wakacje.
-Kurcze!-Krzyknął Ron, zaraz po tym ktoś wszedł do salonu. To był Lucjusz Malfoy!
-Ee... hej... Tato.-Powiedział Draco
-Hej, synku-Odpowiedział Lucjusz.-Hm...-Popatrzył na Rona, który udawał stół-Coś tu nie gra... Draco! Kim jest ten Rudy koleszka? Zaprosiłeś go na Pidżama party?
-Eee... Taaaaaak...-Odpowiedział Draco
-Zaraz... To Weasley!
Ron wstał z podłogi, po czym powiedział do Lucjusza
-Jestem Ron Weasley, ko...kolega Dracona. Zaprosił mnie na pidżama party.
-Aha, to idźcie do pokoju-Powiedział Lucjusz.
-Idziemy, Rudy-Powiedział Draco do Rona i poszli na górę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz